Zrobić mima mimochodem?

Juwenalia to czas, w którym można bezkarnie i nie zwracając czyjejś uwagi,  przechadzać się po mieście w nietypowej charakteryzacji. Nie mogłyśmy nie skorzystać z tej okazji i postanowiłyśmy przemienić nasze koleżanki w dwie urocze „mimki”. Było to dla nas nie lada wyzwanie, ponieważ po raz pierwszy miałyśmy do czynienia z profesjonalną farbą do ciała.

Mim farbą malowany

Farba okazała się bardzo tłusta i niezbyt ładnie osadzała się w najdrobniejszych mimicznych zmarszczkach. Na szczęście, charakteryzację  uratowała spora ilość pudru bambusowego i duży puchaty puszek . Pozostałe elementy  makijażu zostały namalowane eyelinerem i czerwoną, matową szminką. Efekt był satysfakcjonujący, a dziewczyny świetnie bawiły się na juwenaliowym pochodzie.

Old-school w fotografii

Charakteryzacja nie była jednak jedyną nowością w tym dniu, ponieważ po raz pierwszy do wykonania zdjęć użyłyśmy niedawno zakupionego, old-schoolowego,  rosyjskiego obiektywu Helios. Praca z nim nie była zbyt łatwa, ale przy odrobinie wyczucia uzyskałyśmy świetne efekty. Mimo, że można zauważyć drobne niedociągnięcia, pokładamy duże nadzieje w niestandardowych obiektywach, ucząc się powoli z nimi pracować.

Oto efekty naszej pracy

 

Oczywiście same również nie mogłybyśmy przegapić pochodu, jednak nasze przebrania wpisywały się raczej w styl glamour. Poniżej jeden z naszych makijaży.